Co to znaczy kocham cie w tym zakłamanym świecie.I gdy dowiedziałam się że on ten który te słowa powinien kierować do mnie bez ogródek skierował je do niej...Moja kamienna twarz rozpadła się na kawałki.I gdzie się do cholerny podziałas gdy jesteś potrzebna?? właściwie wszyscy już wiedzą.I wiedzą też dlaczego.Bo przyjaciele wiedzą nawet nie pytając.To lepiej nic nie musze mówić.Czemu jednak każą mi cieszyć się życiem i w ich ustach ;; daruj sobie, musisz sobie go odpuścić;; zabrzmiało nadzwyczaj śmiesznie.Ale znów udaje powiedziałam ; wiem już dawno odpuściłam; GÓWNO PRAWDA.Nadal wierze,nadal wierze choć nie powinnam już w nic wierzyć.Oni myślą ze dałam spokój a ja siedze tu i użalam się nad sobą i nad nami o ile można było nazwać nas jako nas w sensie ze razem.Teraz to tylko ja i ty.I czemu mam tą cholerna nadzieje ???? I mówisz jej że tęsknisz widzę to na twojej twarzy gdy idziesz widze ten smutek gdy jej nie ma.Widze tą niechęć do mnie,ale czemu? czemu wszystko się tak pieprzy gdy ma być dobrze...Tak bardzo pragne twego uśmiechu,twojego głosu,i pragne też bym była dla ciebie kimś więcej nie tlyko osobą którą bardzo lubisz podobno..I pragnę zapomnieć..Może zrobiłam coś źle??Na Boga zastanawiam się czy coś zrobiłam źle jak to ty potraktowałeś mnie jak nie człowieka jak kogoś kim można pomiatać.I tak właśnie się czuje od kilku miesięcy.Pomimo to dziękuje,za to że spędziłam z tobą wiele najlepszych dni w moim życiu.Dziękuje.A teraz przepraszam ale nie jestem w stanie napisac nic więcej,tak cholernie mi źle.
Tagi:
Kurwa6
11.03.2010 o godz. 21:01
13.03.2010, 15:39
zkap napisał(a):
Cóż.. co innego mogą powiedzieć ludzie z otoczenia, jak 'odpuść sobie ', myślę, że sam kierunek ich wypowiedzi jest dobry.
W sensie.. będzie jeszcze wiele takich sytuacji, ale.. pamiętaj, że wiele razy to Ty będziesz po drugiej stronie, naprawdę, uwierz mi, życie jest tak popieprzone. ;)
Poza tym.. nie Twoja wina i nie jego, zawsze tak będzie, gdy sytuacje się odwrócą.. Twoja winą, też nie będzie to, że nie będziesz w stanie kogoś pokochać, choćby był piękny, mądry.. ale, ale.. życie bez tych tragedii jest niemożliwe.. kiedy całe to koło przestanie się toczyć.. możesz stwierdzić, że albo nie żyjesz, albo jesteś już za stara (i to nie w sensie fizycznie widzialnego wieku). ;p
Przygoda musi trwać, zkap pozdrawia. ;)
W sensie.. będzie jeszcze wiele takich sytuacji, ale.. pamiętaj, że wiele razy to Ty będziesz po drugiej stronie, naprawdę, uwierz mi, życie jest tak popieprzone. ;)
Poza tym.. nie Twoja wina i nie jego, zawsze tak będzie, gdy sytuacje się odwrócą.. Twoja winą, też nie będzie to, że nie będziesz w stanie kogoś pokochać, choćby był piękny, mądry.. ale, ale.. życie bez tych tragedii jest niemożliwe.. kiedy całe to koło przestanie się toczyć.. możesz stwierdzić, że albo nie żyjesz, albo jesteś już za stara (i to nie w sensie fizycznie widzialnego wieku). ;p
Przygoda musi trwać, zkap pozdrawia. ;)
12.03.2010, 14:51
yo26
napisał(a):
Postrzegam was jako wyjatkowych ludzi i wyglad ma tu niewielkie znaczenia.
I...chyba nie zaryzykuje :)
Za duże prawdopodobienstwi, ze spale :)
I...chyba nie zaryzykuje :)
Za duże prawdopodobienstwi, ze spale :)
12.03.2010, 14:01
yo26
napisał(a):
Dlaczego kazda zawiedziona kobieta pyta" "a może to ja zrobiłam cos źle"?
Dlaczego mamy tendencje do przyjmowania wszystkich win tego świata na siebie???
Pewnie nie zrobiłas nic źle. Po prostu - czasem tak sie dzieje, dokładnie inaczej niz bysmy sobie życzyli.
Przykro mi...naprawde, wiem, że cierpisz. I to kolejny przykład popierajacy teze, iz świat zwierzat jest ponad ludzkim. Tyle w nim harmonii...może dlatego, że zwierzeta nie potrafia kochac...?
Dlaczego mamy tendencje do przyjmowania wszystkich win tego świata na siebie???
Pewnie nie zrobiłas nic źle. Po prostu - czasem tak sie dzieje, dokładnie inaczej niz bysmy sobie życzyli.
Przykro mi...naprawde, wiem, że cierpisz. I to kolejny przykład popierajacy teze, iz świat zwierzat jest ponad ludzkim. Tyle w nim harmonii...może dlatego, że zwierzeta nie potrafia kochac...?



Gdyby nie było bólu, to nie byłoby niczego, niestety.. z fizyki.. to takie typowe połączenie szeregowe- wszystkie odbiorniki muszą być, nie ma jednego.. nie działa żaden. ;p