Nie dbam o to, by żyć

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

Wszyscy zawsze odchodza.Nic nie jest takie jakie powinno być.Ty miałeś być tu a jesteś zamknięty w celi kilkaset kilometrów stąd. Jakby to mialo znaczenie.Jakby niebo potrafiło przenosić ludzi na chmurach gdzie tylko chcą, czy byłbyś ze mną ? bo ja z toba tak. Nie moge przestać mysleć. jakby dało się schować myśli do klatki i nigdy nie wypuszczać, jakbym tylko potrafila nie mysleć,jakbym tylko potrafila bo to staje się nie do zniesienia. Powinienes juz wyjsc, moze wyszłes ? moze ukrywasz sie gdzies daleko stad, miales pozegnac sie na troche a nie na wiecznosc... Czuje sekundy na skórze,czuje jak przenikaja godziny,dni,tygodnie a ciebie nie ma... Jakbys zupelnie nie istnial, a moze ciebie nigdy nie bylo ? Może byles wytworem mej wyobraźni ? co jak wszystko wokół nas jest wytworem naszej wyobraźni? co jeżeli my nawet nie istniejemy ? chyba wolałabym nie istnieć. Czuje się żałośnie, znów zatapiam żal w siarkowym smaku taniego przeterminowanego wina kupionego w sklepie za rogiem. Może by tak świat nagle był kolorowy ? bo ja tak bardzo chce byś był przy mnie, bym chociaż wiedziala czy zyjesz, czy nie...
Tagi: od serc
06.04.2012 o godz. 22:38

Ten blog jest tylko po to by użalać się nad egzystencja kobiety,której nie dane jest być szczęśliwą. Poznałam chłopaka,stosunkowo niewinna znajomość przerodziła się w coś głębszego, nierzeczywistego jakby fantastycznego a jednak... ideał ? myślałam. Patrzyłam z zadumą w głąb jego pięknych piwnych oczu, niezwykle smutnych a jednak żywych i uroczych, patrzyłam na dredy lekko kołyszące przy każdym kroku, jego ręce tulące moje jakby były ze sobą zrodzone, wplątane i nigdy nie dane im było rozstanie, szeptałam ciche słowa, w duchu zastanawiając się jak to ?? czy to na prawde ja ? z kims o kim nawet nie odważyłabym się śnić ? czy to moje włosy rozwiane na wietrze kołyszą sie w rytmie nowego uczucia czy to my ? czy MY ? czy mogę mowić myy ? czy to wogóle moźliwe byśmy byli MY ? Czy bylismy razem ? czy to był może sen tak piękny,że aż nierzeczywisty? Czy może obydwoje potrzebowalismy kogos przy kim możemy poudawac szczesliwych ? bo czar prysł... on trafił do więzienia, za co? nie wiem.Wiem tylko że jest cholernie dobrym czlowiekiem, wiem że świat jest niesprawiedliwy. Wiem. Ale nie wiem co czuje. Czy może zasługuje na kogos lepszego ? ale ja nie wiem czy chce kogos lepszego,nie wiem czy wgl kogos chce, nie wiem czy moge zaufac jeszcze komukolwiek ? czy kazde uczucie,choć te najbardziej i najglebiej skryte musi konczyc się niepowodzeniem ?? Czy tylko mi nie dane kochac i byc kochana? nie wiem co bedzie jak wroci. Nie wiem czy chce by wrocił... czy wgl to ma znaczenie ?
Tagi: f
27.03.2012 o godz. 19:25

Coś we mnie zamarło. Oczy głębokie,świetliste,przepełnione smutkiem,jak morze z niebieska poświata, jakby odbijały poranne słońce, a przecież to była noc,jakby szukały kogoś,kogo nigdy nie znajdą,lekko zagubione,odłużone oparami dymu,lekko ciekawskie lecz obojętne,głębokie jak coś niewiarygodnie bezkresnego, głos lekko wysoki,drżący na zimnym jesiennym powietrzu,troche bez znaczeń słowa, mało ważne,potępiające wszystko dookoła, co znaczyły ? nie wiem. Zbyt bardzo odłużona,otumaniona,ledwo trzymajaca sie na nogach z powodu upojenia alkoholowego,zmysły wyczulone na dotyk,widok piękna i odczuwalność szczęścia...A jednak to wszystko mija.Minęło.On odszedł jakby nie zauważając nieznajomej mu i oboojetnej dziewczyny z irokezem na głowie...Nie pozwolić sobie byc smutnym...

czuje z całego serca ze on to on,ten idealny mistyczny ukochany.Czy mozna cos czuc do nieznanej nam osoby ? Kiedys wydawało mi sie do dosc absurdalne i infantylne.Teraz jest to dosc realne i dziwne i takie smutne.Kim bym była bez niespełnionej miłości? nie sobą.
Tagi: ku
25.12.2011 o godz. 21:20

Żałosne jak to się wszystko toczy.Szkoła się zaczęła.Niby się cieszę życiem i wgl...Może tak ma być? Bo nie ja to sobie tak zaplanowałam ale ktoś na pewno. Może ludzie muszą czasem wycierpieć,by później być szczęśliwym.Zdaje mi się,że pisze jedno i to samo.Chyba nie mam ciekawego życia.Chodze na koncerty.Upijam się.Gadam ze znajomymi.Jest tyle do opisania.... Nie mogę patrzeć na swoją egzystencję.Jest mi niedobrze.Zaraz zwymiotuje...
Tagi: b
15.02.2011 o godz. 21:22

Na razie jedyną rzeczą jaka nachodzi to koniec ferii...Nie chce wracać do jeszcze gorszej rutyny. Czyżbym wątpiła w istnienie miłości ?? Tak kurwa.
Tagi: a
11.02.2011 o godz. 20:42

Obchodzi nas tylko kasa.Jak będę miał to,to kupie to...Kurwa.Czy to ważne? Czy to ważne? Bo wydaje mi się,że to nie ma znaczenia.Co wgl ma znaczenie? Bo zapomniałam...
Tagi: a
05.02.2011 o godz. 17:52

Live is so fuckin trippy.


Czy to ważne,czy jesteśmy?Czy my w ogóle istniejemy?Czy my żyjemy? Czy kochamy? Czy pragniemy? Czy to ma jakiekolwiek znaczenie? Czy jest sens,czy łudzimy się,że istnieje? Siedząc dziś w pracy uświadomiłam sobie jak wiele tracimy,choć nic z tym nie robimy.Pomyśleć,że w tym samym czasie gdy pisze to,lub gdy wy to czytacie umiera człowiek,ktoś wyznaje miłość osobie która sprawia,że jest szczęśliwy,ktoś odchodzi,ktoś wraca,ktoś ucieka...Czy to nie dziwne? Czy to nie dziwne,że możemy zapanować nad całym światem a nie robimy tego?Czy to nie dziwne że możemy teraz zrobić cokolwiek chcemy, otworzyć balkon,spojrzeć w dół i wyskoczyć, czy to nie jest cholernie dziwne? Jakby świat do nas należał lecz nie do końca. Przytrzymują nas kajdany strachu,niepokoju,lęku.Czy znamy kogoś kto posiada do nich klucz? Czy wiemy jak się uwolnić? Bo gdy się uwolnimy osiągniemy to co w życiu jest ważne, wolność.Wolność,która nie jest sobie taką wolnością jak interpretują ją zazwyczaj ludzie,jest wolnością która sprawia,że jesteśmy wielcy.A tego właśnie pragniemy,tak??
Tagi: come back.
31.01.2011 o godz. 21:27

No więc tak. Święta taaa. U mnie bez zmian. Zapowiada się pracowity, nudny tydzień z rodziną.Mam nadzieje że przeżyje a i jeszcze huczny sylwester i biorąc pod uwagę jak będzie też mam nadzieje,że przeżyje.Życzę wam wszystkiego najwspanialszego,miłości która ogarnie wasze serca w takim stopniu że aż przestaniecie oddychać, szczęścia które sprawi,że dzień będziecie witać z uśmiechem, radości,dużo prezentów, żeby nowy rok, nie był tylko nowym rokiem a początkiem czegoś najwspanialszego,czegoś magicznego i prostego zarazem, czegoś niewyobrażalnie pięknego, niech to będzie różowa strona w księdze waszego życia,zmieńcie to co pragniecie zmienić, naprawcie to co złamane, pokochajcie to co niekochane.Cały świat jest wasz. Szczęśliwego nowego roku !
Tagi: Ah.
22.12.2010 o godz. 20:58

Ah wszystko płynie powoli.Ja wpatruję się w gwiazdy które zimą są nieco mniej widoczne i myślę.To wszystko co nas otacza, co to jest ? Czym jest mgła,noc, czym jest chwila, minuta,godzina, czym są uczucia ? Czym jest życie,jeżeli nie żyjesz ? Czym jest życie jeżeli kojarzy nam się ono z samotnością, smutkiem? No czym? Życie ma zachwycać. Życie ma być barwne,ciekawe, pasjonujące.Bo świat oferuje nam możliwość zmian. Bo świat pokazuje co możemy mieć.I jeżeli coś zmienimy, to tylko dla nas samych.Kocham.Kocham.Kocham.Kocham.A on nie.A ja kocham.
Tagi: Ah.
03.12.2010 o godz. 22:01

Siedzę kolejny dzień nad stertą książek.Dziś było dobrze.Właśnie powstrzymałam się przed napisaniem 'ale'. Aktualnie narkotyzuję się muzyką, ona sprawia,że odlatuję do innego świata.Lecę na chmurach zwanych melodią a moje ciemnobrązowe włosy powiewają na wietrze słów. Ah jakie to piękne uczucie.Uczucie wolności,dumy,zachwytu... To jedyne co trzyma nas przy życiu w trudnych chwilach. Bo ludzi już nie pociesza 'będzie dobrze', 'wszystko się ułoży', 'miej nadzieje' i tym podobne. Pociesza ich a raczej pomaga zrozumieć muzyka.Moim faworytem na rozstanie oczywiście U2-with or without you i cała dyskografia comy. Na dobry humor oczywiście reggae.Co wy czujecie słuchając muzyki i jaka to muzyka bloblogowicze? Jaka piosenka na rozstania ?

Muzyka to najlepszy język do poruszenia serc ludzi na całym świecie. Jimmy Page


Wracam do sterty książek...
Tagi: muzyka
23.11.2010 o godz. 21:09
Minął oto kolejny weekend.Sterta książek leży pokryta kurzem.A ja ani myślę jej ruszyć wcześniej niż za parę godzin.Ostatnie dni nie są złe.Po prostu dobija mnie monotonia która mocno uczepiła się mojego życia i nie chce wcale puścić.Z tobą, czy bez ciebie, raczej bez ciebie ale to nie ma znaczenia. Nie chce pisać o tym że znów zjebałam dobry związek.Nie mam ochoty o tym pisać.Dziś w jakimś filmie usłyszałam zdanie o tym,że jeżeli codziennie rano wstaję się bez ochoty do życia, bez blasku w oczach, bez nadziei, bez niczego, z pustką w głowie to czas opuścić drogę po której się obecnie stąpa.Czas zrobić cos nowego, znaleźć się w innym miejscu które nas uszczęśliwi, znaleźć niekoniecznie kogoś a coś nawet małą rzecz która wywoła uśmiech na twarzy.Odnaleźć sens. Gdzie go szukać ? Bo to nie tak że ja nie chcę, oczywiście uwielbiam użalanie się nad sobą-jak każdy, ale to nie znaczy ,że kiedyś tam ( nie wiem kiedy) nie chciałabym przestać i, i po prostu być szczęśliwa... Sens nie skrywa się pod liśćmi na trawniku, sens nie pojawia wraz ze zjedzeniem czekolady, jego głos nie brzmi w naszych głowach, jego oblicze jest nam nieznane. Gdzie więc jest ? czy to ten, który pląta się w naszych głowach gdy kochamy ? czy to ten który wywołuje mimowolny uśmiech ? Czy to ten ? Bo jeżeli tak, to ja naprawdę potrzebuje, potrzebuje go odnaleźć...
Tagi: Sens.
21.11.2010 o godz. 17:44

Nie pozwolę temu odejść.Nie można uciekać to nie w porządku. Nie chcę stracić tego co możemy mieć.Kolejny zmarnowany dzień...
Tagi: kurwa
16.11.2010 o godz. 21:41

Unikajmy życia śmiało ! Udajmy że nic nie czujemy ! Uśmiechnijmy się i kurwa tańczmy ! Popatrzmy na siebie tak nie istotnie, zamieńmy 2 może 3 nieposklejane zdania ! Śmiało do cholerny jasnej udawajmy że wszystko się układa,choć wcale tak nie jest. Popatrz mi do cholery w oczy i powiedz co czujesz, nie dam rady dłużej oszukiwać samej siebie...
Tagi: kurwa
15.11.2010 o godz. 19:21
Nie potrafię zrozumieć ludzkich zachowań, ich uczuć, czuję się od tego chora.Chciałabym pozwolić ci odejść ale nie potrafię.Z drugiej strony jest osoba która chciałaby dzielić ze mną życie po jednej rozmowie. O tym nie mówmy. Zastanawia mnie fakt czemu ludzie nie mogą powiedzieć prosto z mostu o swoich uczuciach ? czemu do cholery ? czemu muszą grać w jakieś gierki które do niczego nie prowadzą. I jesteś ty który dajesz nadzieje,zabierasz a później znów ją dajesz.To uczucie nie odejdzie.Potrzeba zobaczenie ciebie.To sprawia,że jestem taka smutna.Nie chce być,ale jestem.Jednego dnia potrafi być tak cudownie.Drugiego sprawiasz wrażenie jakby dla ciebie nie istniała.Wiem że się boisz.Ale do cholery każdy się boi i to nas wcale nie usprawiedliwia.Gdybym się nie odezwała,wcale byś sie nie odezwał.Ale nie,wmawiam sobie że jestes zbyt nieśmiały...Jasne.Obok czeka cały rozkład mięśni na biologię a ja siedze i nie widzę sensu i dlaczego nie sprawisz znów jak zawsze bym się uśmiechneła? Wycieczka w środe mnie przeraża. Przeraża mnie fakt że może być tak dobrze i tak źle. Nie chce być już smutna,czemu sprawiasz bym była ? Wiem że nie wiesz,że to robisz... Po prostu przestań!! Lepiej odejdź, bo to lepsze niż bycie czasem.

Tagi: Ah.
07.11.2010 o godz. 17:20

Apel do samej siebie.
Może czasem warto przystopować z rozważeniami o świecie.Może czasem warto powiedzieć sobie HEJ! stop myślenia na temat rzeczy których i tak się nie zmieni.Stop.Spójrz za okno jest tak pięknie.Spadające z drzew liście stworzyły ciepło-bordowe okrycia chodników.Twoi przyjaciele spacerują z tobą pod rękę idąc owymi chodnikami.Czemu jesteś smutny ? Czy potrzebujesz miłości? Kolejnego cierpienia za cierpieniem ? Znów się rozejrzyj,nie szukaj kolejnego powodu do smutku.Jeżeli każdy codziennie szukał by takich powodów nie byłoby szczęśliwych ludzi.Może jest ich mało? Może spraw by było ich więcej dołączając do nich ? Oh czy to nie ironia ? Pisać do samej siebie.Oh czy to nie desperacja ? Stworzyłam bagno w którym nie potrafię już żyć, ale czy w rzeczywistości jest to bagno ? czy też oaza stwarzająca pozory ? Ta rzecz po prostu pozostaje do odkrycia. Ogarnąć życie.Zapalić djaruma.Ogarnąć życie.
Tagi: Apel
28.10.2010 o godz. 19:47

Nic nie jest takie jakie wydawało się być.Żyłam w swojej bańce mydlanej która pękła.I co teraz ? Co teraz skoro wszystko straciło sens.Nikt nie potrafi odnaleźć choćby cienia nadziei.Dawno nie pisałam.Mam zaległości i to spore.Nie miałam ochoty.Bo znów wszstko wydaje się takie,takie smutne.Bo chyba takie wlaśnie jest.Smutne.I rzygać mi się chce gdy widzę jakie to wszystko jest pozbawione sensu.Żyć to znaczy co ? To znaczy korzystac, a co jezeli korzystajac zostalismy oszukani ? raz,drugi i trzeci.Potraktowani jak rzeczy które można wykorzystać a pózniej zostawić... Czy ludzie jeszcze czują ? czy posiadają uczucie empatii ? Wydaje mi się że nie. Ja wiem jesteśmy egoistami,ja wiem... Ale czy to pozwala nam tak tratować ludzi dookoła,nie popadajmy z egoizm ostateczny. Przygnębienie.Znów.Jeżeli kiedykolwiek na tym blogu zagości nadzieja będzie to koniec świata do 2012 więc ;)
Tagi: pożegnanie
23.10.2010 o godz. 09:15

Jestem zakochana.Nie wiem czemu.Twój uśmiech sprawia że również się uśmiecham,twoje oczy sprawiają że chce widzieć i nie mogę oderwać od ciebie wzroku ,twoje słowa sprawiają że chce słyszeć,twoje usta...Wszystko jest takie realne.Wiesz co ? Wczorajszy dzień był szczególny. Nie wiem czemu się tak ciesze jak głupia. To grzech. ;)
Tagi: )
09.10.2010 o godz. 09:52

Bo miłość.
Spójrz na siebie jeżeli aktualnie kochasz i jesteś kochany to jesteś człowiekiem posiadającym wszystkie skarby świata.Cholernie szczęśliwym człowiekiem.Wierze że życie daje nam tylko jedną szansę i ktoś tam na górze wybiera dla nas osobę idealną.Pff idealnie by było gdyby ktoś jeszcze pokierował tą osobę do nas i sprawił że żylibyśmy długo i szczęśliwie. ;) Co sprawia że kochamy? Co sprawia że jedna osoba która dla innych jest zwykłym człowiekiem dla nas jest taka ważna? Co sprawia że nie potrafisz trzymać oczu z dala od niego ? Co sprawia że wszystko do okoła ci go przypomina? Co sprawia że jak o nim myślisz to na twojej twarzy pojawia się uśmiech? Co sprawia że, że kochasz tak kochasz że nie widzisz świata poza tą osobą ? Nie wiem.Możliwe że to jakieś nadprzyrodzone siły działają na ludzkość wywołując owe uczucie.Nieważne,ważne jest tu i teraz.Ważne jest by nie zmarnować szansy.Poza tym kocham kochać ;)
Tagi: Kochanie.
22.09.2010 o godz. 18:29
Smutno.Bo potrzebuję kogoś kto mnie przytuli i powie że jestem ważna,że kocha,że nigdy nie zostawi (choć pojęcie nigdy w zasadzie znaczy że w najbliższym czasie gdy się nic nie spieprzy lub zanim zaczniesz mnie wkurwiać rozumcie to jak chcecie)że masz nie palić bo nie chce byś się truła,że lubi na mnie patrzeć,że się o mnie martwi,że lubi o mnie myśleć i w zasadzie nie potrafi nie myśleć...zaczynam tęsknić za moją porażką życiową.Otóż owy chłopak mówił mi takie rzeczy i co z tego że były nieprawdziwe ale uwielbiam w nie wierzyć.A może wtedy było łatwiej,miło jest czuć że ktoś cię potrzebuję choć czasem.Teraz czuję się tak cholernie samotna.Jestem osobą która na prawdę nie może żyć bez miłości.I wszystko teraz jest mi tak bardzo obojętne,jestem taka zmęczona do tego wszystkiego wakacje się kończą i będę musiała na niego patrzeć...Ciekawe czy się przywita? Teraz troche żałuję że tak to zakończyłam, bo mi go brakuje.Nie to że go kocham ale po prostu brakuje mi tego że był zawsze gdy go potrzebowałam.Pamiętam gdy się wkurwiłam o jego przyjaciółkę ale on nie wiedział że o nią chodziło napisał wtedy "Kochanie,powiedz mi co się dzieje jeżeli jest Ci smutno to powiedz nie chce byś była z tym sama,jeżeli to przezemnie to przepraszam.Kochanie tylko powiedz mi co się dzieje.Błagam,bo ja tak bardzo Cię kocham.Nigdy nie chciał bym cię stracić.Ten który je banany ze skórką i ten dla którego jesteś najważniejsza..."I co ? Gdy wtedy tak po prostu odeszłam nie dzwoniłeś? nie pisałeś? a ja czekałam...Gdzieś tam w głębi duszy czekałam aż to zrobisz by móc wrócić.Kurwa.Podejrzewam że w obecnej sytuacji zakochałabym się w pierwszym chłopaku który by mnie przytulił.Tak tego potrzebuje.
Tagi: ah.
15.08.2010 o godz. 22:08

Wszyscy jesteśmy tacy sami.Wszyscy uciekamy.Wszyscy kochamy.Wszyscy nienawidzimy.Wszyscy cierpimy.Wszyscy boimy się.Wszyscy udajemy.I kurwa niech żaden z nas nie myśli że jest wyjątkowy i że życie wyjątkowo go skrzywdziło bo to nie prawda.Zatrzymajmy się i powiedzmy sobie szczerze kurwa to koniec użalania się nad sobą.Jesteśmy bohaterami własnej wojny i walczmy dopóki mamy siłe,a jeżeli jej nie mamy to znajdźmy ją.To tyle.Kurwa znów mi smutno.Znów mam ochotę się poużalać nad sobą.Koniec(po raz który do cholery?) Ejjj może niektórzy ludzie po prostu uwielbiają narzekać i mówić jakie to życie jest do dupy?? Oh jeżeli tak to na pewno do nich należę ;)
Tagi: '
10.08.2010 o godz. 21:49
WritingGirl
Nie dbam o to, by żyć
O mnie: Indywidualnistka,pesymistka,marzycielka,śmieć w świecie śmieci.
statystyki
  • Czas na Bloblo: 6 dni 23 godziny 6 minut
  • Napisanych notek: 145
  • Komentował: 116 razy
  • Zebranych komentarzy: 225
  • Ostatni wpis: 06.04.12, 22:38
  • Wpis średnio co: 14 dni
  • Profil odwiedzono: 40438 razy
  • Ilość avatarów: 1
  • Ilość zdjęć: 0
  • Ilość filmów: 38
  • Ilość logowań: 474
  • Ostatnie logowanie: 09.04.12, 21:30
  • Ostatnio odwiedzili: BethI, matmlaze, girl-anachronism, Niedzisiejsza, EmoCjonalnaHard, Blondie, Mateusz1983, Tenen